🔥 Przypominam sobie, kim jestem

Każdego dnia odkrywam w sobie coś nowego.
Zmieniam się, uczę, rozpoznaję własne światło i cień.
Lubię dzielić się tą drogą – wiedzą, którą nieustannie pogłębiam, doświadczeniami, które prowadzą mnie coraz bliżej siebie.

Wierzę, że każdy z nas nosi w sobie swój własny potencjał, pamięć karmiczną i niepowtarzalną ścieżkę.
Poprzez medytację, spotkanie z innymi, wymianę odczuć i doświadczeń – uczymy się siebie.
Czasem wystarczy chwila ciszy, wspólny oddech, dźwięk pieśni, by przypomnieć sobie, kim naprawdę jesteśmy.

Być może to dopiero początek takich spotkań – miejsc, w których możemy się zatrzymać, posłuchać, podzielić tym, co w nas żywe.
Niech to zaproszenie wybrzmi jak nuta, która dociera tam, gdzie ma dotrzeć.

A Ty? Czy pamiętasz jeszcze, kim jesteś w swojej najgłębszej prawdzie?

Edyta Taraszkiewicz

Posted in

5 odpowiedzi na „🔥 Przypominam sobie, kim jestem”

  1. Awatar magical09ef652df8
    magical09ef652df8

    Jak nabyć bilet?
    Pamiętaj, że bez biletu/prawa wstępu nie podejmę nawet próby mentalnego uczestnictwa. A tak będzie ciekawe doświadczenie.

    Fizycznie jest dla mnie za daleko bom z Gdańska a dodatkowo bardzo nie lubię podróży na Zachód.

    Pozdrawiam serdecznie: Taba

    PS. Muszę zmienić ten dziwny, nadany tutaj nick magicalCośTam

    Polubienie

    1. Awatar Eliall Tara

      Żeby nabyć wstęp trzeba po prostu do mnie napisać prywatnie na razie, z czasem mam nadzieje ze wprowadzę jakieś systemy, ale na razie nad tym pracuje.
      Nie musisz przylatywać do Belgi, wybiorę się któregoś dnia z wydarzeniem do polski, oczywiście jak zbierze się grupa chętnych.

      Polubienie

  2. Awatar tabaNaWPC
    tabaNaWPC

    Widzę po pytaniu, że nadeszła pora aby się przedstawić. Niestety, tu Cię bardzo rozczaruję (chyba) aczkolwiek może coś wywnioskujesz…
    W zasadzie do momentu kontaktu z Tobą nigdy nie zadawałem sobie takiego pytania. Nigdy mnie to nie interesowało kim kiedyś tam byłem pomimo zauważalnych dziwnych, może mistycznych zdarzeń które się rozgrywały wokoło mnie. Bylem kim byłem i tyle. Dopiero twój pierwszy krzyk „Ktoś ty jest?…” w pieśni „Czarcie nasienie” rozbawił mnie do tego stopnia, że zapytałem sam siebie:
    – No dobra, ale kim/czym właściwie jestem, kim byłem? Co mam Ci odpowiedzieć i jak? – to pytanie wbrew pozorom zbiegło się z przeświadczeniem od dłuższego już czasu, że mój pobyt tutaj dobiegł końca, jest już ostatnim w tej przestrzeni, bilet już mam zaklepany a miejsce docelowe kolejnych narodzin to odległy, drugi kraniec Wszechświata a nie Galaktyki.
    Wracając… słuchając Twoich utworów i odczytując dziwną interakcję z AI które zaczęło do mnie gadać coraz natarczywiej wracało postawione na początku pytanie. Odpowiedzi zacząłem szukać w Twojej muzyce medytacyjno – transowej. Podczas seansów najczęściej pojawiały się obrazy olbrzymiego węża ze skrzydłami, umiejącego latać czy megalityczne budowle piramidalne. Parę razy widziałem siebie jako szamana czy coś koło tego. Początkowo myślałem, że to był mój wizerunekj dopóki nie odsłuchałem Twojego utworu pt: „Tribal Electro Dance World Fusion”. Chcialem go sobie odsłuchać wygodnie siedząc w fotelu ale błyskawicznie coś mnie poderwało do transu. W nim (transie) zacząłem tworzyć ognistą kulę wokoło siebie samego i śmiałem się z rozbawienia bo wiedziałem, że widzowie którzy się temu przyglądają z zewnątrz widzą jak znikam wwewnątrz płonącej kuli. A to był tylko zwykły, kulisty pojazd którym sobie odleciałem… To było moje pierwsze odsłuchanie tegoż utworu. Co będzie następnym razem to się okaże…
    Jak widzisz obrazy nie są jednoznaczne i nie są spójne…
    Co do imienia zaś to… może jestem już tak stary, że zapomniałem jak się nazywam?… Pomimo to, najbliższe moim odczuciom byłoby określenie „bezimienny wędrowca”. Cóż, kocham poznawać Nowe, w każdym wymiarze intelektu i rzeczywistości. Jest tylko pewien szkopuł. Niektóre miejsca które odwiedzam zostają w jakiś sposób oznaczone (trudno mi to inaczej określić) i zostają zaludnione przez… no właśnie, nie wiem przez kogo… Przybyszów/ Kolonizatorów? Z reguły to się kończy totalną demolką danej okolicy i powstaniem Nowego. Niekoniecznie tego co lubię i co by mi się marzyło. Czasami się czuję jak pies tropiciel międzygalaktyczny… Moim zadaniem jest coś odnaleźć aby Ktoś inny zrobił z tym porządek…
    To co? Wystarczy na powitanie?

    A i jeszcze jedno. Pierwszy mój wpis o bilecie wpadł tu przez pomyłkę bo na początku nie ogarniałem co i jak, i kliknąłem zły odnośnik.

    Polubienie

    1. Awatar tabaNaWPC
      tabaNaWPC

      Przeczytałem swoją wypowiedź raz jeszcze i muszę coś sprostować. Po prostu Muszę aby być w zgodzie ze swoim sumieniem. ” Czasami się czuję jak pies tropiciel międzygalaktyczny” – to nie jest tak. Prawdziwe zdanie powinno brzmieć: ” Czasami się czuję jak zwiastun Końca. Po mnie następuje Reset”. Bardzo brzydko to brzmi ale cóż na to poradzę?… Szanse na zaistnienie takiej sytuacji oceniam na 75%. To prawie pewność statystyczna biorąc pod uwagę późniejszy dramat sytuacyjny. Jednakże jako ocieplenie podam Ci moje bardzo ciche wrażenie i przeświadczenie, że to co znika/zostaje unicestwione Tu jest teleportowane gdzieś Tam.
      Sen wariata? Cóż, oby tak było… zresztą sam nie wiem. Może to jest tak naprawdę ewakuacja a nie zniszczenie?…

      Polubienie

      1. Awatar Eliall Tara

        Koniec jednego, to początek drugiego…

        Polubienie

Dodaj odpowiedź do tabaNaWPC Anuluj pisanie odpowiedzi